Wiedza biznesowa, finansowa, ekonomiczna. Szukasz firmy szkoleniowej?

Planowanie marketingowe jako moda i wsparcie dla finansistów

Można zauważyć, że przygotowywane plany nie są traktowane jako wytyczne na najbliższy okres, nie mają funkcji kontrolnych i – co znacznie ważniejsze – nie stanowią okazji do głębszej refleksji nad naszą dotychczasową działalnością i pozycją rynkową lub nad przyszłością naszego biznesu. Wciąż w wielu przedsiębiorstwach planowanie marketingowe stanowi raczej modę, przeniesienie wzorców zachowań z firm zagranicznych czy też niezbyt udaną próbę profesjonalizacji pracy marketingow- ców. Ci zaś i tak uważają, że plany te są potrzebne jedynie finansistom, których praca nie jest związana z prawdziwym rynkiem. Większość zapomina jednak o tym, że już kilkaset lat temu Adam Smith stwierdził, że organizacje są tworzone po to, aby zarabiać pieniądze. Na pytanie, jaki jest cel działalności firmy, wielu markętingowców odpowiada: zaspokajanie potrzeb klientów1. Zapominają oni o tym, że jest to sposób osiągnięcia głównych celów, jakimi są zysk i rozwój przedsiębiorstwa w długim okresie. W efekcie marketingowcy odgradzają się od reszty świata. Budują bunkier pod nazwą marketing, który, zdaniem jego obrońców, stanowi ostatni bastion, ostatnią szansę na przetrwanie firmy. Jeden z naszych przyjaciół, dr Jerzy Czarnecki, zwykle zadaje podczas spotkań konsultacyjnych pytanie, czy człowiekowi bardziej potrzebna jest wątroba czy nerki. Traktowanie marketingu jako jedynego i niezbędnego elementu systemu noszącego nazwę organizacja to przejaw braku pokory i marketingowej krótkowzroczności . Postawy, która dla wielu może być (albo już jest) przyczyną poważnych problemów nie tylko zawodowych, ale i osobistych. Tim Ambler zauważył, że marketingowcy znacznie chętniej zmieniają organizacje, niż decydują się na przeanalizowanie swoich postaw i zachowań.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.